RSS
niedziela, 31 stycznia 2016

W moim małym sklepiku stary rok (2015) w rozliczeniu rocznym był dużo słabszy niż poprzednie. Z roku na rok obserwuję spadek obrotów, ale żeby aż taki, to jeszcze nie miałam. Chyba pora zwijać "interes". Jeszcze tylko popracuję do czasu aż małżonek pójdzie na emeryturę obiecaną w kampanii wyborczej przez panią premier Beatę Szydło.

Dziś podziwiałam kaczki. Wprowadziły się do pośniegowego bajorka przy obwodnicy południowej obok bloków na oś. Południe. Stadko ok. 30 szt. Czują się jak u siebie w domu. Nawet nie przeszkadzają im biegające psy, ani spacerowicze, czy rowerzyści. A wczoraj i dzisiaj było ich wielu.

 

Nadal pracuję nad genealogiami rodzinnymi. Jednak na pierwszym miejscu mam Olę, moją wnuczkę. Miesiąc temu napisałam jej pierwszą bajkę prozą pt. "Lustro". Oficjalnie już ją czytałam dzieciom z filii biblioteki na ul. Baryckiej (dla mnie po sąsiedzku). Byli oni pierwszymi publicznymi słuchaczami tej bajki. 

16:49, walentyna.pawelec
Link Dodaj komentarz »