RSS
czwartek, 17 lutego 2011

Ech, ci wielcy politycy....

akwariowe glonojady

przyklejają się do szyby

i markują gospodarzy

 

Impulsem do napisania tej fraszki był mój bardzo stary 14 calowy telewizor marki GoldStar ArtB. O tym jak stary jest mój telewizor niech świadczy fakt, że pamięta czasy panów Bagsika i Gąsiorowskiego, bo to ich spółka go zmontowała. Służy mi do dzisiaj, choć nie powiem, czasem płata mi figle. Ostatnio zabrakło mu głosu. Właśnie oglądałam powtórkę Czabana w Dami, wypowiadali się najlepsi politycy najlepszych partii politycznych w naszym mieście. Nie zdradzę nazwisk gości, żeby nie robić im reklamy. Głos w telewizorze nagle zamilkł, gdy akurat obydwaj politycy zaczęli mówić jednocześnie, że nawet trudno było ich zrozumieć. Patrzę więc w ten telewizor i widzę tylko poruszające się buzie. Nie wiem dlaczego w tym momencie wzrok mój przyciągnęło akwarium, które mam obok telewizora w regale. Spojrzałam na przyklejonego do szyby glonojada. Spojrzałam w telewizor i jeszcze raz na glonojada, i ogarnął mnie pusty śmiech. Czym się różni głuchy telewizor od akwarium? Wyłączyłam GoldStara ArtB. Spojrzłam na akwarium. Jak na zamówienie wyszedł drugi glonojad. Obydwaj ostro zabrali się do czyszczenia, a ja za fraszkę.

18:45, walentyna.pawelec
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2