RSS
niedziela, 03 lutego 2013

Wczoraj wybrałam się na zimowo- wiosenny spacer na swoją "rodowską" działeczkę na Godowie.

(Mam nadzieję, że ustawa działkowa wg projektu obywatelskiego będzie przez Sejm rozpatrzona pozytywnie - zebraliśmy ponad 850 tys. podpisów pod projektem).

Moja ścieżka, którą już ponad 7 lat chodzę do ogrodu przez ugory i przez tory jeszcze funkcjonuje, choć są zakusy, żeby ją zlikwidować z uwagi na budowę obwodnicy.

Ale nie o mojej  ścieżce dziś chciałam napisać, a o tym ugorze. Ogólnie służy on okolicznym mieszkańcom do wyprowadzania psów, ale nie tylko. Wydeptanymi ścieżkami i ścieżynkami spacerują po tym ugorze lokatorzy bloków Oś. Południe. Latem nawet całymi rodzinami. Korzystają z nich także pasażerowie miejskiej komunikacji idąc z Trablic do pętli autobusowej. Korzystamy także my - działkowcy dwóch ROD-ów.

Takiego widoku, jak wczoraj - jeszcze nie oglądałam.

Gdziekolwiek, przy ścieżkach, ścieżynkach, pod drzewami, pod krzakami porozrzucane butelki w szczególności po piwie "Perła".

Widok wprost "perłowy". Reklama - jakiej trudno szukać - tak dla producenta "Perły", jak i dla sprzedawcy. Polska rzeczywistość.

Tymczasem tematem narodowej dyskusji jest "Ustawa (Uchwały) Śmieciowa".  Koszty sprzątania ma ponieść głównie podatnik.

Może jednak nie tędy droga?

Kiedyś za zwrot butelek można było odzyskać jakieś grosze. Dziś ani sklepy, ani producenci nie są zainteresowani "losem" swoich śmieci. A szkoda.

 

Gdyby za każdą odzyskaną butelkę (całą czy uszkodzoną, ale z firmową nalepką)  producent płacił kilka groszy, czy zniknąłby perłowy krajobraz?

10:39, walentyna.pawelec
Link Dodaj komentarz »