RSS
sobota, 27 września 2014

Z niepewnością, że może będziemy zmuszeni zawracać, jednak schodzimy z ul. Warszawskiej przed mostem i idziemy wzdłuż Mlecznej jej prawym brzegiem. Chaszcze, pokrzywy, osty i czego tam jeszcze nie było … nawet śmieci. Ale śmiało idziemy dalej, nie takie już pokonaliśmy na naszym szlaku przeszkody. Tomek z Mateuszem ukrywają, że pokrzywy dobrze już zalazły im za skórę. Pokonaliśmy ze 200 m – myślałam, że za chwilę powiedzą, że zawracamy i idziemy do ul. Aleksandrowicza, albo jeszcze dalej do ul. Ofiar Firleja i zaliczymy lewą część doliny. Rzeczywiście na mapie dolina pełna mokradeł, rowów -  może być ciężko - miny mamy nieciekawe. Zza tych chaszczy – w oddali po prawej stronie lecznica na Józefowie.

Od tego roku (2014) nie jest już Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym, ale spółką z ograniczoną odpowiedzialnością „Mazowiecki Szpital Specjalistyczny”. Szpital nadal ma charakter publiczny i nie zmienił się jego właściciel, czyli  samorząd województwa mazowieckiego. W tym szpitalu pracuje Tomka i moja partyjna koleżanka Bożenna Pacholczak (od wielu lat jest w szefostwie tej lecznicy – obecnie na stanowisku dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych). Wymieniając plotki na tematy związane  z lecznictwem w Radomiu,  dalej pokonujemy zarośla, uważając, by nie wpaść w jakieś dół czy mokradło. Kijki w tym przypadku ogromnie wspierają czujność moich nóg. Jeszcze chwilę idziemy i ku naszemu zaskoczeniu właśnie dochodzimy do sporego nasypu z ogromnym przepustem. Tomek przypomina sobie, że chyba  miała być tu jakaś wąskotorowa kolejka. Z wielką ulgą wdrapujemy się na ten przepust i korzystamy z dobrodziejstwa nasypu, gdzie jak widać nie jesteśmy pierwszymi jego odkrywcami.

 Mogliśmy wcześniej przymierzyć się do niego na mapie, a tak dodatkowe ponad pół kilometra musieliśmy przeciskać się między wysokimi chwastami i pokrzywami. Uśmiechy nam wracają. Zawracać nie będziemy. Idziemy dalej …  gęsiego …w oddali osiedle Józefów – godz. 11:40.

Dalszy ciąg odcinek … dziewiąty.



12:27, walentyna.pawelec
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3